Trochę szaleństwa.

Dzisiejszy rysunek konia, to trochę szaleństwa i wiatru w końskiej grzywie. I w uszach pewnie też, konie czasem lubią poszaleć. Brakuje mi już tego, ale jeszcze pewnie potrwa, zanim dotrę do jakiejś stajni.
Praca powstała na podstawie fotografii Marty Baranowskiej.
Ołówek Staedtler Lumograph na papierze Canson Imagine, format A4.
Rysunek sprzedany.